Klątwa faraona

Klątwa faraona (faraonka) cóż to takiego jest, że tak dużo się o tym mówi ? Nie ma chyba osoby wyjeżdżającej do Egiptu, która nie spotkałby się z tym tematem. Wystarczy wejść na jakieś forum internetowe poświęcone Egiptowi, a zobaczymy wielką dyskusję na ten temat. Ale rodzi się pewien problem, mianowicie ile osób tyle opinii na temat skąd się bierze i jak ją leczyć.


Ja do napisania tego artykułu przeanalizowałem kilka takich for i serwisów internetowych, aby te wszystkie wypowiedzi skupić w jedną całość. Żeby osoba, która szuka informacji na ten temat nie musiała wertować kolejnych stron Internetu .


Przeglądając strony internetowy spotykamy się z tematem „klątwy faraona” nie jako choroby, której możemy się nabawić podczas pobytu w Egipcie lecz z pewną opowieścią, która dotyczy grobowca. Dowiadujemy się, że historia jest związana z odkryciem grobowca Tutanchamon’a, który został odkryty przez Howarda Cartera w 1922 roku. Ale tak naprawdę ta informacja nie jest nam potrzebna, ponieważ my szukamy czegoś zupełnie innego. Poszukujemy informacje o chorobie, na którą chorują turyści przybywający do Egiptu.


I z pomocą przychodzą nam różne fora internetowe, na których możemy przeczytać doświadczenia turystów, którzy byli w Egipcie i spotkali się w jakiś tam sposób z tematem tej choroby. Wielu z nich nawet chorowało na „klątwę faraona”. To właśnie dzięki wypowiedzią takich osób możemy wyciągnąć wiele wniosków. Ja postaram się wam je przybliżyć.


Kogo dopadnie ta choroba nie ma reguły. Może zachorować na nią każdy bez względu na wiek i płeć.  Jak dopada człowieka też nie wiadomo jedni mówią, że przez powietrze drudzy, że przez bezpośredni konta takt np. jedzenie. Atakuje ona naszą florę bakteryjną, dlatego objawami przypomina polską grypę żołądkową. Nigdy nie widomo kiedy kogo dopadnie. Wszystko zapewne zależy od  indywidualnych cech naszego organizmu.


Jeśli już ją złapiemy mogą nam pomóc następujące tabletki: polski Nifuroksazyd (który w Polsce stosuje się na ostre i przewlekłe biegunki, stany zapalne jelita cienkiego i grubego) albo egipski Anitial (można go nabyć w każdej egipskiej aptece bez recepty). Jest to odpowiednik polskiego Nifuroksazyd'u tylko oparty na  egipskiej florze bakteryjnej i zawierający silniejszą dawkę. Jeśli leki nie pomagają konieczna jest wizyta w szpitalu.


Ale jak sobie radzić, żeby nas „klątwa faraona” nie dopadła? Niewiadomo jak to naprawdę jest bo sporo osób pisze, że robiło to i to  a ich nie dopadła, a drudzy robiący to samo jednak zachorowali.  Więc informację, które napisze poniżej są najczęstszymi radami jakie możemy spotkać na różnych forach internetowych.


Najczęstszym sposobem z jakiego korzystają turyści jest alkohol. Radzą aby pić go przed i po każdym posiłku, a najlepiej cały czas :) . Ale są też opinie ludzi, że im alkohol jednak nie pomógł, ponieważ faraonka i tak ich dopadła. Nachodzi też kolejne pytanie co z małymi dziećmi przecież im alkoholu raczej podawać nie będziemy.


Moim zdaniem, które ja osobiście podzielam jak i wielu innych turystów, z którymi miałem okazję rozmawiać osobiście i czytając wypowiedzi na forach jest przestrzeganie zasad higieny. Egipt nie jest czystym krajem, bakterie są tam praktycznie na każdym kroku. Pewnie sporo z nich, znajduje się na egipskich pieniądzach, z którymi mamy dość duży kontakt. Dlatego moim zdaniem jak najczęstsze mycie rąk może być dobrym sposobem jeśli nie na walkę z klątwą faraona to na pozbycie się tych bakterii i zarazków.  Spotyka się też wiele postów aby podczas pobytu w Egipcie do płukania zębów nie stosować wody z kranu lecz używać wody mineralnej.


Znajdziemy też wiele informacji o nawadnianiu organizmu. Wiadomo, że temperatury w Egipcie są dość wysokie, nasz organizm traci wodę przez co jest osłabiony. I może w tym momencie dopada nas popularna faraonka ? Jeśli  tak to warto uzupełniać jak najczęściej płyny wodą mineralną lub innymi napojami (internauci po wodzie mineralnej najczęściej stosują coca-colę).


Mam nadzieję, że w pewnym sensie przybliżyłem temat. Informacje opisane tutaj są zbiorem tego czego możemy znaleźć w wypowiedziach innych osób. Stosowanie się do tych rad może pomóc lecz nie musi, bo proszę pamiętać, że każdy z nas ma inny organizm i na jednego działa to a na drugiego już nie.


Życzę samych wspaniałych wspomnień z Egiptu, bez problemów z „klątwą faraona”


Pozdrawiam

Marcin Drechna


zdjęcia ślubne, urządzenia fiskalne, oprogramowanie dla transportu, oprogramowanie, Skoki w Warszawie, spadochrony, skoki spadochronowe wrocław, fotografia ślubna, katalog firmowy | Nasza propozycja to noclegi Wisła - sprawdź. | oferty pracy białystok | konferencje Poznań | Najlepsze hotele mazury na długi weekend | willa zakopane | włochy | wyjazdy motywacyjne